Dziś nawet renomowane uczelnie wyższe wchodzą w różnego rodzaju szkolenia marketingowe. Prowadza je, bo to łatwy grosz do zarobienia. Oczywiście pieniądze nie trafiają do puli uczelni, ale do kieszeni wykładowców, a uniwersytety dostają jedynie grosze w związku z wynajmem sal wykładowych. Niestety nikt specjalnie nie interweniuje, a profesorowie znaleźć sobie doskonały sposób na biznes. I w ten sposób odbywamy jedne szkolenia marketingowe za drugimi. Uczymy się rozmaitych mechanizmów związanych z menadżerką z nadzieją, ze to pomoże nam w naszym codziennym życiu zawodowym.
Mimo ze takie szkolenia marketingowe odbywają się w murach renomowanych uczelni, to wcale nie musi oznaczać, że są to szkolenia marketingowe warte naszej uwagi. Niestety często bywa tak, ze samo wykładowcy uniwersyteccy dość lakonicznie podchodzą do tego tematu, pojawiają się na kursach i szkoleniach jako prelegenci, bo mają za to pieniądze, ale samych kursantów traktują z pogardą, zupełnie tak, jak swoich studentów. A na pewno te czasu już minęły, byśmy dali sobą pomiatać, tym bardziej, że za wspominane szkolenia marketingowe płacimy. I to płacimy niemało. A skoro wydajemy na to pieniądze, to możemy oczekiwać wyższych standardów obsługi.
Jeśli więc dostaniemy propozycję, by odbyć szkolenia marketingowe na terenie znanej uczelni, to dobrze się zastanówmy. Oczywiście nie zawsze musimy się to wiązać z wyżej opisaną sytuacja. Ale na pewno ie można popadać w zachwyt, bo niestety często kończy się to dość sporym rozczarowaniem.